Ostatnio w przypływie natchnienia, chęci oraz dostępnych środków, razem z moim najwspanialszym D. uzyskaliśmy fajny efekt, mianowicie zegarek zrobiony z płyty winylowej.
Wskazówki i cały mechanizm wziął się stąd, że rozmontowaliśmy stary zegarek ścienny. Dzięki dziurce w winylu, nie trzeba było za wiele kombinować, ale tylko przełożyć bolec na który zakłada się wskazówki przez otwór w płycie i przykleić cały mechanizm do tylniej części płyty. :)
Efekt, moim zdaniem, super :D
Zawsze marzyłam by mieć taki zegarek, ale gdybym go kupila, pewnie sporo bym wydała :) a teraz mam, śliczny, głośno tykający, ręcznie wykonany i mój :)
Cześć Goszka :) bardzo fajny pomysł i prosty i troszkę retro... a takowe lubię najbardziej.
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej...
Jejku, rewelacyjny zegar!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBaaardzo mi się podoba!!!!!!